„Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód… Nasz pępek świata, Nasz biedny raj… Jest takie miejsce, Taki kraj…” Jest takie miejsce… gdzie naród poprzez samowolę i niefrasobliwość popadł na długie lata w niewolę, zaś potem wylewał rzeki krwi, by wyzwolić Ojczyznę.
Warto dodać, że imponujących rozmiarów wizerunek wielkiego wodza był elementem wystroju sali. Dyrektor szkoły pani Beata Szmit również zaczęła swoje wystąpienie ujmującym cytatem, który podkreślał, jak wyjątkowym miejscem dla nas wszystkich jest nasza Dziesiątka: Jest takie miejsce u zbiegu dróg,
"WDK bit, Przemyśl, Mezo/Lajner - to jest nadzwyczajne- sprawdź! 1.Czas z tym skończyć. Oni skoczyć mi mogą. Rzuciłem ksywę Mes śmierdziała mi tobą. Nie pierwszy level, przestań pieprzyć. To drabina, chwytam"
Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód Nasz pępek świata, Nasz biedny raj Jest takie miejsce, Taki kraj. Nad pastwiskami ciągnący dym, Wierzby jak mary, w welonach mgły Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj Jest takie miejsce, Taki kraj. Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić, Załamać ręce
Nielegalne kwiaty Jan Pietrzak tekst piosenki oraz tłumaczenie. Obejrzyj teledysk z Youtube i posłuchaj mp3 z YT. Sprawdź chwyty na gitarę. Dodaj Swoją wersję tekstu i chwyty gitarowe.
czy Mysior dostanie świadczenie pielęgnacyjne już jutro rano ale do tego czasu chyba padnę z nerwów.. od wczoraj boli mnie żołądek aż.
. Ja zalecam ci dwa wiersze do wyboru. Pierwszy to "Po rozum do głowy" Jana Brzechwy z którym wygrałem międzyszkolny konkurs recytatorski i jadę z nim do Olsztyna, a drugi, to "Włos" również autorstwa J. Brzechwy. Oto wiersze: "Po rozum do głowy" : Bywa tak, że gdy człowiek pogrąży się we śnie, Członki ciała nie mogą zasnąć jednocześnie. Człowiek śpi, a tu naraz odezwą się uda: "Całą noc tak przeleżeć toż po prostu nuda, Zwłaszcza że my jesteśmy pełne animuszu." Na to łokieć odpowie: "Puszczam mimo uszu Waszą głupią uwagę. Ona mnie nie wzruszy." "Mimo uszu? Zuchwalec! - zawołały uszy. - Łokieć zawsze obmawia nas poza plecami." Tu plecy się odezwą: "Mówiąc między nami, Uszy się poufalą. Gdzie uszy, gdzie plecy?" Na to szyja zawoła: "Już nie róbcie hecy, Nogo, przemów do pleców, zrób to, moja droga!" "To mi jest nie na rękę" - powiedziała noga. Ręka się zaperzyła: "Ach, ty nogo bosa, Znowu ze mną zaczynasz! Pilnuj swego nosa!" Nos kichnął, aż się echo rozległo w sypialce: "O mnie mowa? Ja na to patrzę się przez palce." Tu palce oburzone zawołały chórem: "Bezczelny! Patrzy przez nas! Gbur jest zawsze gburem." Kolano, nieruchomo leżąc pod tułowiem, Rzekło: "Język mnie świerzbi, ale nic nie powiem." Język, co drzemał w ustach, obudził się, mlasnął I rzekł do podniebienia: "Takem smacznie zasnął, Teraz ja ich przegadam, skoro już nie drzemię." "Język - zgrzytnęły zęby - nie jest bity w ciemię." Ciemię się rozgniewało: "Skończcie te rozmowy, Czas już pójść, słowo daję, po rozum do głowy." "Pójść po rozum do głowy? - rzekły członki ciała. - Owszem. Chętnie!" I poszły. Ale głowa spała. "Włos" Pan starosta jadł przy stole, Naraz patrzy - włos w rosole. Krzyknął więc na cały głos: "Chciałbym wiedzieć, czyj to włos! Co to jest za zwyczaj taki, Żeby w zupie były kłaki? Starościno, co chcesz, rób, Ja nie jadam takich zup!" Starościna aż pobladła, Z przerażenia z krzesła spadła, Patrzy w talerz: marny los, Rzeczywiście - w zupie włos. Wpadła z krzykiem na kucharza: "Że też taka rzecz się zdarza, Włos w rosole, ładna rzecz - Niech pan sobie idzie precz!" Kucharz zgubił okulary, Włożył buty nie do pary, Do talerza wetknął nos: Rzeczywiście - w zupie włos. Wstyd okropnie starościnie, Dowiedziano się w rodzinie, Że starosta nie chce jeść, Przybiegł wuj i stryj, i teść. Teść przybliżył się do misy I powiada: "Jestem łysy, Włos na pewno nie jest mój. Może wie coś o tym wuj?" Wuj z kieszeni wyjął lupę I przez lupę bada zupę: "Widzę włos, lecz nie wiem czyj, Może zna się na tym stryj." Stryj przybliżył się do stołu, Zajrzał bacznie do rosołu, Po czym gwizdnął niby kos: "Znam się na tym - to jest włos." Sprowadzono geometrę, Żeby zmierzył centymetrem I powiedział wszystkim wprost, Co to w zupie jest za włos. Geometra siadł za stołem, Mierzył, liczył coś z mozołem, Zużył kartek cały stos I powiedział: "To jest włos! Ja się na tym nie znam, lecz czy Nie pomoże sędzia śledczy? Węszę tutaj zbrodni ślad, Skoro włos do zupy wpadł." Sędzia śledczy sprawę zbadał I powiada: "Trudna rada, Muszę w sprawie zabrać głos, Proszę państwa, to jest włos." Wtem ktoś myśl wysunął nową: "Trzeba wezwać straż ogniową." Pan starosta zmarszczył twarz: "Może być ogniowa straż." Przyjechali wnet strażacy, Raźnie wzięli się do pracy I wyjęli z zupy włos: Taki to był włosa los! Oba te wiersze można super zarecytować. Powinnaś wybrać sobie jeden z nich :)
11 listopada 1918 roku spełniły się pragnienia i marzenia Polaków – nasza ojczyzna znów zaistniała na mapach świata i od tamtej daty na nich trwa. A my pamiętając o 123 latach bezdomności przodków czcimy fakt odrodzenia państwowości i granic wywieszając biało-czerwone flagi, biorąc udział w obchodach Narodowego Święta i powinnośćPo hucznych, ubiegłorocznych ceremoniach i wydarzeniach związanych z jubileuszem 100 – lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, przyszła rocznica kolejna. Świętowana już bez takiego rozmachu, ale nie mniej uroczyście i dostojnie. Świętowana również u nas w gminie i parafii a rozpoczęta o godzinie w kościele parafialnym w Garbowie mszą świętą w intencji ojczyzny. Słowa, które mogły zapaść w pamięci ze słów wielu, jakie w krótkim kazaniu powiedział ks. Rafała, to te, że patriotyzm obowiązuje każdego z nas i nikt z tego obowiązku nie może być zwolniony i nie chodzi o to, że mamy chwycić za broń ale naszą bronią – sztandarem codziennego patriotyzmu niech będzie uczciwa praca, wrażliwe sumienie, życie oparte na dekalogu, udział w ważnych dla Polski rocznicach i wydarzeniach. Kolejnym krokiem w obchodach, po zakończonej mszy, był przemarsz uczestników pod Dom Strażaka, gdzie przy pomniku upamiętniającym setną rocznicę odzyskania niepodległości, odśpiewano Hymn Państwowy.„Jest takie miejsce, taki kraj…”A kiedy wybrzmiało jego echo, w siedzibie OSP w Garbowie młodzież ze Szkoły Podstawowej im. Wandy Chotomskiej z Bogucina w programie artystycznym pod tytułem „Jest takie miejsce, taki kraj…” złożyła hołd tym, którzy o Polskę walczyli; za Polskę ginęli; w wolną i niepodległą Polskę głęboko wierzyli. I o tej wierze: niezłomnej i niegasnącej, która była kołem napędowym w dążeniu do tego, by Polska zrzuciła kajdany niewoli, opowiadała Bogucińska młodzież. Ale jak opowiadała! Stali na scenie niczym wojsko gotowe do rozpoczęcia defilady, ale zamiast mundurów przedstawicielki kobiecej większości mieli przepisowe: czarne oraz biało – granatowe stroje ożywione kotylionem w barwach flagi narodowej. W pierwszym szeregu (chciałoby się dokończyć: „podąża na bój!”), w samym jego środku spowity w długą białą sukienkę jawił się anioł i wszystko wskazywało na fakt, że symbolizował anioła wolności. A tuż obok, w tej samej linii, prężyli swe sylwetki wojacy w strojach z różnych epok poczynając od kosynierów Kościuszki, przez żołnierzy Napoleona a na Wojsku Polskim kończąc. I płynęły opowieści wierszem recytowane, śpiewem i melodią przeplatane. Pełne żaru, werwy i ekspresji. Wykonane głośno i wyraźnie, bez potknięć i pomyłek. Jednym słowem: perfekcja! A jakby tego było mało, anioł zaśpiewał i na skrzypcach zagrał a chór głosów zawtórował mu: „Uwierz Polsko!” Uwierzcie i Wy, którym nie dane było obejrzeć programu artystycznego, że młodzież z Bogucina spisała się na medal! I gdyby było można cofnąć czas bez wahania wsłuchałbym się ponownie w strofy wierszy, pieśni i piosenek zamknięte w tytułach:Polska idzie Tu wszędzie Polska Żołnierze Legionów Pójdziemy naprzód Piechota polska Podzielił nas zły los Wstań, Polsko moja!Uwierz Polsko! Miejcie nadzieję Szara piechota Legionyoraz Taki kraj, którego melodia i słowa w pamięci tak szybko nie umierają:Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód… Nasz pępek świata, Nasz biedny raj… Jest takie miejsce, Taki pastwiskami ciągnący dym, Wierzby jak mary, w welonach mgły… Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj… Jest takie miejsce, Taki tutaj zechce w rozpaczy tkwić, Załamać ręce, płakać i pić… Ten święte prawo Ma, bez dwóch zdań… Jest takie miejsce, Taki uczą ci, co na stos Potrafią rzucić swój życia los… Za ojców groby, Za Trzeci Maj… Jest takie miejsce, Taki pokoleń trudu, z ofiarnej krwi, Zwycięskiej chwały nadchodzą dni… Dopomóż Boże! I wytrwać daj… Tu nasze miejsce, To nasz kraj!Wielkie brawa!Po skończonym programie artystycznym deszcz braw spłynął na młodych wykonawców. Satysfakcję z dobrze spełnionego obowiązku powinni poczuć zarówno oni jak i ci, którzy opracowali scenariusz i przygotowali przedstawienie. Do tej drugiej grupy należeli nauczyciele: Katarzyna Topór: scenariusz i przygotowanie uczniów, Małgorzata Podolska: dekoracje i przygotowanie uczniów, Mariusz Wasik: oprawa muzyczna i akompaniament. Dziękujemy Wam wszystkim za chwile pełne wzruszeń; za słowa i nuty, które w serce zapadają i za to, że z taką pasją i oddaniem przemówiliście do nas, żebyśmy nie zapomnieli jaką długą i ciężka drogę przebyli nasi przodkowie, żebyśmy dzisiaj co rano budzić się w wolnym opadła, program się skończył a ci, którzy wytrwali i chcieli kontynuować obchody udali się zwartą grupą, ale już autokarem, do miejsc pamięci o narodowych bohaterach: pod obelisk na cmentarzu wojennym w Garbowie i na cmentarz Legionistów w Jastkowie. Wybrzmiał okrzyk: cześć i chwała bohaterom! Na kolejny trzeba będzie poczekać do 11 listopada 2020 roku. A czy będzie równie uroczyście i odświętnie celebrowany – przekonamy się jak tylko z kalendarzy zniknie kilkadziesiąt kartek z dniami i nocami, zatrzymując się na środzie Szkoła Podstawowa w BoguciniePoniżej mini-relacja video z występu dzieci na Akademii z okazji Święta Niepodległości.
NARODOWE BARWYKazimierz Surzyn, 2018 Polskości dumo Biało- Czerwona walk, trudu, zwycięstw świadectwo na skrzydłach Orła niesiona Polski szlachetne dziedzictwo. Biała od Orła Białego i białej Pogoni litewskiej Czerwona od tarczy pola herbowego od krwi ran i śmierci męczeńskiej. Biała - ostoja lojalności, pokory, szlachetności czystości dążeń narodu polskiego, niepokalana Czerwona - symbol majestatu władców, dostojności męstwa, ognia, odwagi, makami usłana. Biała - pełna niewinności, radości, mądrości, wolności źródło życia, prawdy, zwycięstwa dobra nad złem Czerwona - pomniku płodności, pracy, żarliwości, miłości od wieków związana z zaangażowaniem, poświęceniem. Z nią manifestujemy fakt bycia Polakami niechże porywa nas do działania owocnego Z nią jesteśmy nowoczesnymi patriotami Tyś mocną oznaką państwa niepodległego. Z naszych barw dzisiaj dzień chwały przywiązania do polskich wartości przepełniony jestem honorem cały O największa Polaków świętości. NIEPODLEGŁAKazimierz Surzyn, 2018 Odrzuciłaś bożki pogańskie przyjęłaś wartości chrześcijańskie koroną i berłem władałaś wojny z wrogami wygrywałaś Spętana w łańcuchy zaborców omotana nienawiścią zdrajców co w suknię czarną Cię ubrali i wieniec kolczasty na głowę Ci dali Bohater Piłsudski z Legionami Myśliciel Dmowski z Narodowcami Błękitny Haller konstruktor Niepodległej Paderewski co Wilsona przekonał do sprawy polskiej Beck Czuma Daszyński Dowbor – Muśnicki Kasprzycki Korfanty Lubomirski Szeptycki Rozwadowski Sikorski Sławek Sosnkowski Śmigły – Rydz Wieniawa – Długoszowski Witos Żeligowski... Pokolenia Polaków Żołnierzy co wywalczyli wolność przez krew i rany przywrócili Polsce godność Dziś w białej sukience dumna koralami od Tatr po Bałtyk przybrana z Orłem Białym w koronie z Mazurkiem Dąbrowskiego w hymnie Z Biało – Czerwoną co polskości chroni z Krzyżem co wiary broni piękna łagodna obowiązkowa chrześcijańska solidarna honorowa Tyś perłą najcenniejszą Tyś ziemią najcudniejszą Wisła muzyką fal niech Cię sławi Niech Bóg Ciebie błogosławi POLSKOKazimierz Surzyn, 01 września 2018 r. Byłaś potężnym Królestwem w Europie Podstępnie przez zaborców kajdanami spętana Na 123 lata nikczemnie zniewolona Zwyciężyłaś i z powrotem zagościłaś na mapie Niemieckim atakiem znienacka pokonana Z ziemią bezdusznie zrównana Krwią narodowych bohaterów okupiona Sowietów ciosem w plecy ugodzona W niemieckich obozach wyludniona Siłą komunistów sromotnie tłumiona Wyrosłaś na nowo z mas Solidarności Co przywróciły ci skrzydła Wolności MAJOWA KONSTYTUCJAKazimierz Surzyn, 2018 Trzeciego Maja 1791 roku uchwalona Przez Sejm zwany Czteroletnim zatwierdzona Pierwsza Ustawa Zasadnicza w Europie Druga po Konstytucji Stanów Zjednoczonych w świecie Dzieło króla Stanisława Augusta Poniatowskiego Hugona Kołłątaja Ignacego Potockiego Z Rzeczypospolitą Obojga Narodów najjaśniejszą Ojczyzną nowoczesną oświeconą sprawiedliwszą Dualizm Korony i Litwy obalała Monarchię dziedziczną konstytucyjną wprowadzała Choć uprzywilejowanie szlachty utrzymała Znacznie uprawnienia mieszczan zwiększyła Chłopów pod opiekę państwa oddała Haniebne nadużycia pańszczyzny złagodziła Liberum veto wolną elekcję znosiła Niebezpieczne złowrogie konfederacje likwidowała Z Sejmem Senatem jako władzą ustawodawczą Królem i Strażą Praw jako władzą wykonawczą Sądem sejmowym Trybunałem Korony sądami Ziemskimi i miejskimi jako władzą sądowniczą Z wiarą rzymską katolicką panującą nad innymi Jak na owe czasy bardzo postępowa Bronić wiary kultury polskości gotowa Konstytucja majowa symbol wolności Dumy narodowej patriotyzmu i niepodległości ! BIAŁO - CZERWONAKazimierz Surzyn, 2018 Biała od Orła bieli czerwona od ran niewoli tyś krwotok mąk powstrzymała i opór naszych wrogów złamała Teraz rozkładasz skrzydła dumnie dbasz o nasz Dom zaradnie w Bogu pokładasz nadzieję z Honorem zapisujesz narodową epopeję NASZ DOMKazimierz Surzyn, 15 stycznia 2019 r. Gdzie w Kościołach czcimy Boga Maryję i Wszystkich Świętych gdzie Krzyż nad drzwiami wiarę naszą pogłębia gdzie serca biją w rytm Mazurka Dąbrowskiego gdzie Biało – Czerwona symbol walk i zwycięstw za oknem powiewa gdzie Godło Orła skrzydeł nam dodaje gdzie praca wre nad pomnażaniem dziedzictwa gdzie słowa Dobro Wolność Patriotyzm Solidarność Prawo Sprawiedliwość mają rangę wielkich gdzie Honorem Przodków jesteśmy Narodem Silnym POLSKĄ z ponad 1000 letnią kulturą tradycją chrześcijańską i z przeszło 100 letnią NIEPODLEGŁOŚCIĄ OJCZYZNO MOJA WIECZYSTA LITANIAKazimierz Surzyn, 11 listopada 2018 r. Polsko malownicza, cudotwórczyni najjaśniejsza Chrztem wyzwolona, Krzyża obrończyni Pieśni Patriotyczna, Pieśni Maryjna Królów korono, godna majestatyczna Gwiazdo Betlejemska co rozjaśniasz ciemność Orle pokoju, flago biało – krwista Mazurkiem Dąbrowskiego honorowa dumna Mową łącząca, chlubo narodu We krwi zbrukana, Golgoto umęczona Zaborców pogromczyni, orędowniczko pokoju Płacząca nad grobami, porośnięta makami Z ruin ponownie odbudowana, wielka Syrenko zwycięska, Łuku Tryumfalny Górska pielgrzymko, falo Bałtyku Wiślańska sago, konwaliami ustrojona Piosenko biesiadna przy ognisku śpiewana Cnót oceanie, poezjo cudowna Pachnąca łąką, złocista żytem Urokliwa miastami, swojska wioskami Rodziny ostojo, kromko razowego chleba Domie szczęścia, Arko Noego Przez Świętego Jana Pawła II uświęcona Opoko Solidarności, różańcowa modlitwo Pomniku 100 – lecia odzyskania wolności Nieugięta w walce o byt na globie Ozdobo Polaków, księżycu srebrzysty O Niepodległa, O wieczna „Gawęda o miłości do ziemi ojczystej”Wisława Szymborska Bez tej miłości można żyć, mieć serce suche jak orzeszek, malutki los naparstkiem pić z dala od zgryzot i pocieszeń, na własną miarę znać nadzieję, w mroku kryjówkę sobie uwić, o blasku próchna mówić „dnieje”, o blasku słońca nic nie mówić. Jakiej miłości brakło im, że są jak okno wypalone, rozbite szkło, rozwiany dym, jak drzewo z nagła powalone, które za płytko wrosło w ziemię, któremu wyrwał wiatr korzenie i jeszcze żyje cząstkę czasu, ale już traci swe zielenie i już nie szumi w chórze lasu? Ziemio ojczysta, ziemio jasna, nie będę powalonym drzewem. Codziennie mocniej w ciebie wrastam radością, smutkiem, dumą, gniewem. Nie będę jak zerwana nić. Odrzucam pusto brzmiące słowa. Można nie kochać cię – i żyć, ale nie można owocować. „Barwy ojczyste”Czesław Janczarski Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie, A na tej fladze, biel i czerwień, Czerwień to miłość, Biel serce czyste, Piękne są nasze barwy ojczyste. „Polska”Ryszard Przymus Polska - to taka kraina, która się w sercu zaczyna. Potem jest w myślach blisko, w pięknej ziemi nad Wisłą. Jej ścieżkami chodzimy, budujemy, bronimy. Polska - Ojczyzna... Kraina, która się w sercu zaczyna. „Co to jest Polska?”Czesław Janczarski - Co to jest Polska? - Spytał Jaś w przedszkolu. Polska - to wieś i las, i zboże w polu, i szosa, którą pędzi do miasta autobus, i samolot, co leci wysoko, na tobą. Polska- to miasto, strumień i rzeka, i komin fabryczny, co dymi z daleka, a nawet obłoki, gdy nad nami mkną. Polska to jest także twój rodzinny dom. A przedszkole? Tak - i przedszkole, i róża w ogrodzie i książka na stole. „Kto Ty jestes? Polak mały!”Władysław Bełza Kto ty jesteś? Polak mały. Jaki znak twój? Orzeł biały. Gdzie ty mieszkasz? Między swemi. W jakim kraju? W polskiej ziemi. Czym ta ziemia? Mą ojczyzną. Czym zdobyta? Krwią i blizną. Czy ją kochasz? Kocham szczerze. A w co wierzysz? W Polskę wierzę. Czym ty dla niej? Wdzięczne dziecię. Coś jej winien? Oddać życie. „Polska”Antoni Słonimski I cóż powiedzą tomy słowników, Lekcje historii i geografii, Gdy tylko o niej mówić potrafi Krzak bzu kwitnący i śpiew słowików. Choć jej granice znajdziesz na mapach, Ale o treści, co je wypełnia, Powie ci tylko księżyca pełnia I mgła nad łąką, i liści zapach. Pytasz się, synu, gdzie jest i jaka? W niewymierzonej krainie leży. Jest w każdym wiernym sercu Polaka, Co o nią walczył, cierpiał i wierzył. W szumie gołębi na starym rynku, W książce poety i na budowie, W codziennej pracy, w życzliwym słowie, Znajdziesz ją w każdym dobrym uczynku. „Twój dom”Wanda Chotomska Jest w każdym naszym słowie, a słowa są najprostsze - chleb, mama, dom gościnny, i Wisła, i Mazowsze. I jest w czerwieni maków, i w białych kwiatach wiśni, w piosenkach wszystkich ptaków i w każdej naszej myśli. W mazurku chopinowskim, i w czarnym węglu Śląska, i tu, gdzie serce mówi, że to jest właśnie Polska. „Moja mała Ojczyzna”Joanna Białobrzeska Jest na mapie mała kropka, ja tu mieszkam, tu mnie spotkasz. Jakie ciekawie i wesoło w moim świecie naokoło. Na podwórku trzy kałuże, położyły się przy murze, trzepak bardzo dziś kaprysi - duży dywan na nim wisi. Słońce z cieniem gra tu w berka, pan kominiarz z dachu zerka, teraz chyba każdy przyzna, że jest piękna ma Ojczyzna! „Tu wszędzie Polska”Tadeusz Kubiak Tu, gdzie jest dom nasz, twój i mój, gdzie lasy są i rzeki nasze, gdzie każdy ojciec szedł na bój, gdzie Biały Orzeł na sztandarze. Gdzie w Gdańsku Neptun lśni trójzębem, gdzie nad Krakowem dźwięczy hejnał, gdzie wolna droga wiedzie w zboże, gdzie chwiejna trzcina na jeziorze. Tyś się tu rodził, ojciec i wuj, tu się rodziła twoja matka. Dziad orał ziemię, wdychał kurz, a jego dom to nędzna chatka. Gdzie klucz żurawi nad łąkami, gdzie Mysia Wieża ponad Gopłem, w Szczecinie biały transatlantyk, w morzu stalowy, czujny okręt. Gdzie wiosną słowik w krzakach gęstych, jesienią rżyska snute dymem, gdzie latem słońce nad Bałtykiem, a zimą świerszcze za kominem. Gdzie dom poety w Czarnolesie, gdzie nurtem śpiewnym płynie Wisła. Tu biały sad jest, czarny węgiel, tu wszędzie Polska, tu - Ojczyzna! „Gawęda o miłości ziemi ojczystej”Wisława Szymborska Bez tej miłości można żyć, mieć serce puste jak orzeszek, malutki los naparstkiem pić z dala od zgryzot i pocieszeń, na własną miarę znać nadzieję, w mroku kryjówkę sobie wić, o blasku próchna mówić „dnieje”, o blasku słońca nic nie mówić. Jakiej miłości brakło im, że są jak okno wypalone, rozbite szkło, rozwiany dym, jak drzewo z nagła powalone, które za płytko wrosło w ziemię, któremu wyrwał wiatr korzenie i jeszcze żyje cząstkę czasu, ale już traci swe zielenie i już nie szumi w chórze lasu? Ziemio ojczysta, ziemio jasna, nie będę powalonym drzewem. Codziennie mocniej w ciebie wrastam radością, smutkiem, dumą, gniewem. Nie będę jak zerwana nić. Odrzucam pustobrzmiące słowa. Można nie kochać cię – i żyć, ale nie można owocować. Ta dawność jej w głębokich warstwach... Czasem pośrodku drogi stanę: może nieznanych pieśni garstka w skrzyni żelazem nabijanej, a może dzban, a może łuk jeszcze się w łonie ziemi grzeje, może pradawny domu próg ten, którym wkroczyliśmy w dzieje? Stąd idę myślą w przyszłe wieki, wyobrażenia nowe składam. Kamień leżący na dnie rzeki oglądam i kształt jego badam. Z tego kamienia rzeźbiarz przyszły wyrzeźbi głowę rówieśnika. Ten kamień leży w nurcie Wisły, a w nim potomna twarz ukryta. By na tej twarzy spokój był i dobroć, i rozumny uśmiech, naród mój nie żałuje sił, walczy i tworzy, i nie uśnie. Pierścienie świetlnych lat nad nami, ziemia ojczysta pod stopami. Nie będę ptakiem wypłoszonym ani jak puste gniazdo po nim. „Pieśń o fladze”Konstanty Ildefons Gałczyński, 1944 Jedna była - gdzie? Pod Tobrukiem. Druga była - gdzie? Pod Narvikiem. Trzecia była pod Monte Cassino. A każda jak zorza szalona, biało-czerwona, biało-czerwona, czerwona jak puchar wina, biała jak śnieżna lawina, biało-czerwona. Zebrały się nocą flagi. Flaga fladze dodaje odwagi: - No, no, nie bądź taka zmartwiona. Nie pomogą i moce piekła: jam ciebie, tyś mnie urzekła, nie zmogą cię bombą ni złotem i na zawsze zachowasz swą cnotę. I nigdy nie będziesz biała, i nigdy nie będziesz czerwona, zostaniesz biało-czerwona jak wielka zorza szalona, czerwona jak puchar wina, biała jak śnieżna lawina, najukochańsza, najmilsza, biało-czerwona. Tak mówiły do siebie flagi i raz po raz strzelił karabin, zrobił dziurę w czerwieni i w bieli. Lecz wołały flagi: - Nie płaczcie! Choćby jeden strzępek na maszcie, nikt się zmienić barw nie ośmieli. Zostaniemy biało-czerwone, flagi święte, flagi szalone. Spod Tobruku czy spod Murmańska, niech nas pędzi dola cygańska, zostaniemy biało-czerwone, czerwone jak puchar wina, białe jak śnieżna lawina, biało-czerwone. O północy przy zielonych stolikach modliły się diabły do cyfr. Były szarfy i ordery, i muzyka i stukał tajny szyfr. Diabły w sercu swoim głupim, bo niedobrym rozwiązywały biało-czerwony problem. Łkała flaga: - Czym powinna zginąć, bo jestem inna? Bo nie taka dyplomatyczna, bo tragiczna, bo nostalgiczna, ta od mgieł i od tkliwej rozpaczy, i od serca, które nic nie znaczy, flaga jak ballada Szopenowska, co ją tkała sama Matka Boska. Ale wtedy przyszła dziewczyna i uniosła flagę wysoko, hej, wysoko, ku samym obłokom! Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina, jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława i Warszawa, moja Warszawa, Warszawa jak piosnka natchniona, Warszawa biało-czerwona, biała jak śnieżna lawina, czerwona jak puchar wina, biało-czerwona, biało-czerwona, hej, biało - czerwona. „Żeby Polska była Polską”Jan Pietrzak Z głębi dziejów, z krain mrocznych, Puszcz odwiecznych, pól i stepów, Nasz rodowód, nasz początek, Hen, od Piasta, Kraka, Lecha. Długi łańcuch ludzkich istnień Połączonych myślą prostą. Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Wtedy kiedy los nieznany Rozsypywał nas po kątach, Kiedy obce wiatry grały, Obce orły na proporcach, Przy ogniskach wybuchała Niezmożona nuta swojska. Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Zrzucał uczeń portret cara, Ksiądz Ściegienny wznosił modły, Opatrywał wóz Drzymała, Dumne wiersze pisał Norwid. I kto szablę mógł utrzymać Ten formował legion, wojsko. Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Matki, żony w mrocznych izbach Wyszywały na sztandarach Hasło: "Honor i Ojczyzna" I ruszała w pole wiara. I ruszała wiara w pole Od Chicago do Tobolska. Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! Żeby Polska, żeby Polska, Żeby Polska była Polską! „Taki kraj”Jan Pietrzak Jest takie miejsce U zbiegu dróg, Gdzie się spotyka Z zachodem wschód... Nasz pępek świata, Nasz biedny raj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nad pastwiskami Ciągnący dym, Wierzby jak mary W welonach mgły, Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Kto tutaj zechce W rozpaczy tkwić, Załamać ręce, Płakać i pić, Ten święte prawo Ma, bez dwóch zdań... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nadziei uczą Ci, co na stos Umieli rzucić Swój życia los! Za ojców groby, Za Trzeci Maj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Z pokoleń trudu, Z ofiarnej krwi Zwycięskiej chwały Nadchodzą dni... Dopomóż, Boże, I wytrwać daj! Tu nasze miejsce, To nasz kraj! „Hej, chłopcy, Bagnet na broń”Krystyna Krahelska Hej, chłopcy, bagnet na broń! Długa droga, daleka, przed nami, mocne serca, a w ręku karabin, granaty w dłoniach i bagnet na broń! Jasny świt się roztoczy, wiatr owieje nam oczy, i odetchnąć da płucom, i rozgorzeć da krwi, i piosenka jak tęcza nad ziemią roztoczy w równym rytmie marsz: raz, dwa, tyrzy. Hej, chłopcy, bagnet na broń! Długa droga, daleka, przed nami trud i znój. Po zwycięstwo, my młodzi idziemy na bój, granaty w dłoniach i bagnet na broń! Ciemna noc się nad nami roziskrzyła gwiazdami, białe wstęgi dróg w pyle, długie noce i dni, nowa Polska zwycięska jest w nas i przed nami, w równym rytmie marsz: raz, dwa, trzy. Hej, chłopcy, bagnet na broń! bo kto wie, czy to jutro, pojutrze, czy dziś, przyjdzie rozkaz, że już, że już trzeba iść... granaty w dłoniach i bagnet na broń! „Bagnet na broń”Władysław Broniewski Kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz - Polskę, kiedy rzucą przed siebie grom kiedy runą żelaznym wojskiem i pod drzwiami staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą - ty, ze snu podnosząc skroń, stań u drzwi. Bagnet na broń! Trzeba krwi! Są w ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli, ale krwi nie odmówi nikt: wysączymy ją z piersi i z pieśni. Cóż, że nieraz smakował gorzko na tej ziemi więzienny chleb? Za tę dłoń podniesioną nad Polską- kula w łeb! Ogniomistrzu i serc, i słów, poeto, nie w pieśni troska. Dzisiaj wiersz-to strzelecki rów, okrzyk i rozkaz: Bagnet na broń! Bagnet na broń! A gdyby umierać przyszło, przypomnimy, co rzekł Cambronne, i powiemy to samo nad Wisłą. "Hymn do miłości ojczyzny”Ignacy Krasicki Święta miłości kochanej ojczyzny, Czują cię tylko umysły poczciwe! Dla ciebie zjadłe smakują trucizny Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe. Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny Gnieździsz w umyśle rozkosze prawdziwe, Byle cię można wspomóc, byle wspierać, Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać. „ŚWIĘTO FLAGI”Zofia Tyszkiewicz, 02 maja 2004 Nowy dzień świąteczny mamy. Drugi maja – to Dzień Flagi. Choć historia barw jest stara to dopiero teraz flaga doczekała takiej chwili, w której ją radośniej czcimy. Biel od Orła i Pogoni, czerwień z tarczy tła pochodzi, a że Godło jest ważniejsze, stąd też biel ma miejsce pierwsze. Jest od góry barwą flagi, w dole, prawnie, czerwień mamy. Z nią od wieków naród kroczy. Jest gdzie łzy i gdzie krew broczy. Przez zabory, wojna świata, zawsze bliska jest Polaka. Ciesz się Flago, a my z Tobą. Godnie uniesione czoło, ufne myśli i nadzieja, duma serce nam rozpiera! Za to ważne Flagi święto wyrażamy wdzięczność wielką Rodziewiczom i Platformie - nową tworzą dziś historię. Nasze barwy narodowe przed wiekami ustalone. Barwy herbów Polski, Litwy na sztandarach nam zakwitły. Flaga nasza znakiem Unii, historycznej państw komunii, bo Królestwo Kongresowe z Księstwem Litwy nią złączone. Z nią radości, święta, hejnał, z nią też Polska niepodległa. Z nią do Unii, z własnym świętem tak los sprawił – niepojęte! Razem z Tobą jest Polonia, Konstytucja i Madonna - Matka i Królowa nasza, która łaski nam wyprasza. Wiersz ten dedukuje wszystkim tym, dzięki którym ustanowienie Dnia flagi Rzeczypospolitej Polskiej było możliwe, a szczególnie: Panom Leszkowi i Bogdanowi Rodziewiczom ze Stowarzyszenia Rodu Rodziewiczów oraz posłowi Panu Edwardowi Płonce wraz z Klubem Parlamentarnym Platformy Obywatelskiej. „Oblicze Ojczyzny”Tadeusz Różewicz Ojczyzna To Kraj Dzieciństwa, Miejsce Urodzenia, To Jest Ta Mała Najbliższa Ojczyzna. Miasto, Miasteczko, Wieś, Ulica, Dom, Podwórko, Pierwsza Miłość, Las Na Horyzoncie, Groby. W Dzieciństwie Poznaje Się Kwiaty, Zioła, Zboża, Zwierzęta, Pola, Łąki, Słowa, Owoce. Ojczyzna Się Śmieje. Na Początku Ojczyzna Jest Blisko, Na Wyciagnięcie Ręki. Dopiero Później Rośnie, Krwawi, Boli. „Elegia o... chłopcu polskim...”Krzysztof Kamil Baczyński, 20 III 1944 r. Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą, haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią, malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg, wyszywali wisielcami drzew płynące morze. Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć, gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami. Odchowali cię w ciemnościach, odkarmili bochnem trwóg, przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg. I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc, i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło. Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką. Czy to była kula, synku, czy to serce pękło? „Polska”Antoni Słonimski I cóż powiedzą tomy słowników, Lekcje historii i geografii, Gdy tylko o niej mówić potrafi Krzak bzu kwitnący i śpiew słowików. Choć jej granice znajdziesz na mapach, Ale o treści, co je wypełnia, Powie ci tylko księżyca pełnia I mgła nad łąką, i liści zapach. Pytasz się, synu, gdzie jest i jaka? W niewymierzonej krainie leży. Jest w każdym wiernym sercu Polaka, Co o nią walczył, cierpiał i wierzył. W szumie gołębi na starym rynku, W książce poety i na budowie, W codziennej pracy, w życzliwym słowie, Znajdziesz ją w każdym dobrym uczynku. „Warszawa” Bryła ciemna, gdzie dymy bure, poczerniałe twarze pokoleń, nie dotknięte miłości chmury, przeorane cierpienia role. Miasto groźne jak obryw trumny. Czasem głuchym jak burz maczugą zawalone w przepaśc i dumne jak lew czarny, co kona długo. Wparło łapy ludzkich rojowisk w głuchych ulic rowy wygasłe, warcząc czeka i węszy groby w nocach krwawych i w gromach jasnych. Jeszcze przez nie najeźdźców lawa jako dym się duszny przewlecze, zetnie głowy, posieje trawy na miłości, krzywdzie człowieczej. Jeszcze z wieku w wiek tak się spieni krew z ciemnością, a ciemnośc z brukiem, że odrośnie jak grom od ziemi i rozewrze niebiosa z hukiem. Bryła ciemna, miasto pożarne, jak lew stary, co kona długo, posąg rozwiany w dymy czarne, roztrzaskany czasów maczugą. I znów ując dłuto i rydel, ciąc w przestrzeni i w ziemi szukac, wznosic wieki i pnącze żywe na pilastrach, formach i łukach. I w sztandary dąc, i bic w kamień, aż się lew spod dłoni wykuje, aż wykrzesze znużone ramię taki głaz, co jak serce czuje. POLSKA FLAGAKazimierz Surzyn, 10 lutego 2019 r. Kolor biały pokoju i pojednania na górze, czerwony róż, miłości, pasji na dole, biały w anielskim niebios chórze, czerwony, krwią ofiar zalane bitewne pole. Flago coś rany boleści zatamowała, tym co odważnie Polski bronili. Tym co polegli na wieki chwała i dla tych co o Ojczyźnie prawdę zawsze głosili. Flagę, ten dokument pokoleń, wiatr wznosi, nad szczyt Tatr i rzeźby chmur cudownych, dla bohaterów narodowych o modlitwę prosi, a młodym przypomina historię lat minionych. Dziś jak flaga Wolności skrzydła rozwińmy, miłości, wiary, nadziei, radości, płomień wzniećmy, w szeregu polskich patriotów stańmy, dla Polski pracę z sercem poświęćmy. GODZINA „W”Kazimierz Surzyn, 01 sierpnia 2019 r. Zamarła Warszawa Polska cała zamarła Syren potężny głos Ocean bieli i czerwieni By uczcić pamiętać Powstańczy zryw! To Wy jesteście naszymi nauczycielami Jak działać w trudzie Pokonywać strach zwyciężać Ideałom się poświęcać! Dzisiaj za Was żyjemy Budujemy z mozołem Pielęgnując Wolność Której Wy – Bohaterzy Z honorem broniliście! Bądźcie dumni z nas Tak jak my jesteśmy z Was (Nie)zakazaną piosenką co wszędzie rozbrzmiewa Przyjmijcie upamiętnienia hołd! POWSTAŃCYKazimierz Surzyn, 01 sierpnia 2019 r. Żywotność Powstańców w wolność nie zwątpiła chociaż marne szanse ona wkrótce nastąpiła Na gruzach stanęła we krwi zbroczona z hardych serc Warszawy na nowo odrodzona Pomniki Warszawskie dziś do Apelu stańcie w rytm pieśni powstańczej Wy - co trzeba zrobiliście! DOBRA FLAGAKazimierz Surzyn, 16 lutego 2019 r. Flaga Państwowa wielki symbol Polaków, patriotyczny dług, obowiązek, morale, pamiątka żołnierzy co szli tysiącami, aby Ojczyzny najukochańszej ratować oblicze. Dziś my idźmy w Polskę Najszlachetniejszą i brońmy etosu jak naszych rodzin. I Flagi Państwowej jako obiektu najwyższej wagi, gotowości do walki i służebnej pracy. Czci, honoru w majestacie dziejów, co z wyglądu świadczy o dumie Polaków. Gdy na nią patrzę moje serce rośnie, a duszę całą w kwiatach raju rozpiera siła życia. Umieszczajmy flagę zawsze w godnym miejscu, tak by tworzyła wzorcowy prostokąt, na dworze i w pomieszczeniach o każdej dnia i nocy porze. Ona nie może być oplątana dookoła drzewca! Dobrą Flagę Pogotowie Flagowe oferuje, wystarczy w Google wpisać Pogotowie Flagowe. Wszystkich serdecznie zapraszam i zachęcam! Naprawdę uczynić to warto. Polecam. Chcę, by wreszcie Flaga Państwowa, wszędzie w Polsce była szanowana. Zespołowi Dobrej Flagi, Ludziom Dobrej Woli, dziękuję za dbałość o wartości narodowe. POWTÓRNIE POCHOWAĆKazimierz Surzyn, 01 marca 2019 r. Ciała Żołnierzy Wyklętych Bohaterów Niezłomnych Niepokornych Orłów Wolności których jeszcze nie odnaleziono trzeba odnaleźć! Pożegnać w zadumie w modlitwie na Mszy Świętej i z czcią powtórnie pochować Wyczytać potomnym z imienia i nazwiska na Apelu Poległych Jesteśmy to Im winni! Byśmy mogli sami kiedyś odejść w poczuciu spłaconego długu Wyklętym i historii CZY TY KOCHASZ...?Zygmunt Marek Miszczak Czy Ty kochasz Polskę, Tato - Taką dumną i skrzydlatą? ... Bo ja, Tato, wiem od dawna, Że Ojczyzna była sławna. Kiedyś była mocna w wierze I bronili Jej rycerze. Wiem, choć jeszcze jestem mały, Że Jej godłem: Orzeł Biały; Że Ją czczono i kochano; Że Ją potem rozebrano I, że nadszedł kres rozpaczy. Wiem, Tatusiu, co to znaczy (Bo nie wiedzieć nie wypada) Jedenasty Listopada. Powiedz zatem – ja uwierzę (Odpowiedzieć musisz szczerze!) - Nim odpowiesz na pytanie, Niech się światłem Twoim stanie (Tak, Tatusiu, o tym marzę...) Biel i Czerwień na Sztandarze! DEFILADAZygmunt Marek Miszczak Jedenasty Listopada...! Dzisiaj będzie defilada. Przejdą piesi i ułani - Stróże naszych polskich granic, Tacy sami, jak przed wiekiem, Jak w przeszłości – tej dalekiej, Kiedy wielu Ich poległo Za Ojczyznę niepodległą. Chociaż jeszcze jestem mała, Moje serce ogniem pała, Bo to przecież Jej żołnierze, Których kocham... Którym wierzę... Ci, co Polski (wiem od dziadka) Będą bronić do ostatka (Wszak ojczystych praw obrońca Walczyć musi aż do końca). ... I ja także w każdej dobie Będę bardzo cenić sobie Wiek, co nowym stał się świtem Wolnej Rzeczypospolitej. NA POWSTAŃCZYM SZLAKUZygmunt Marek Miszczak Gdy podziwiasz ziemie żyzne: Kraj rodzinny – swą Ojczyznę, Wiedzieć musisz także o tym, Że za dumną polską Rotę - Zew, co w sercach wolnych nieci, Bito kiedyś polskie dzieci. Wiedz, że kochać tę krainę Nie złudzeniem, ale czynem Umiał każdy z Jej powstańców. ... Jeśli wytrwasz u Jej szańców, W Twoim sercu znów zabije - Mocą dawnej wiary czyjejś - Mowy naszej wierna przystań: Święta ziemia ta ojczysta. O MAŁYM PATRIOCIEZygmunt Marek Miszczak Poprosiłem kiedyś zucha, Aby szepnął mi do ucha, Czy Ojczyzny święte znaki Mogą kochać przedszkolaki. Odpowiedział mi tak oto: - Każdy może być patriotą. Wszak Mamusia mnie uczyła, Że jest we mnie taka siła, Która kraj i dom ojczysty Każe kochać sercem czystym; Że to wielkim jest zaszczytem Sztandar Rzeczypospolitej Wznosić dumnie i wysoko Ku Nadziejom – ku obłokom! Odtąd pytać już nie muszę, Gdyż przekonał mnie maluszek, Że, choć jeszcze taki mały, Kocha Polskę sercem całym; Że jedynie ten jest duży, Kto Ojczyźnie wiernie służy... KRÓTKI WIERSZYK O OJCZYŹNIEZygmunt Marek Miszczak Kto kocha prawdziwie Ojczyznę I Matki nazywa Ją mianem, Zna łąki i pola Jej żyzne I klekot bociani nad ranem; Kto wiosną (a wiedzieć należy, Że wiosna przecudna jest w maju), Czci dawno poległych żołnierzy - Tych, którzy zginęli dla kraju; Kto trudne poznawszy Jej dzieje, Rozważa je w sposób rozumny: Nad każdym Jej bólem – boleje I każdą Jej chlubą jest dumny; Kto ceni Jej barwy ojczyste - Bo Cnoty i Męstwa są znakiem; Kto umie Ich bronić, zaiste - Ten właśnie jest dumnym Polakiem. W BÓJKazimierz Surzyn, 20 kwietnia 2019 r. 1 września 1939 roku... Uwaga! Alarm ! Niemcy napadli na Polskę! Płacz, przerażenie, ból Tu warkot pocisków, świst bomb Tam zgrzyt czołgów i huk dział pod ogniem luf Ruszyła machina Płonące wsie, powalone miasta Alarm trwa! Obrońcy naszych ziem z medalikiem na piersi, z drewnianym różańcem śpiewając prastary hymn, idą dzielnie w bój, by zmiażdżyć wroga zdeptać haniebny gwałt wyrwać im z garści Ojczyznę i sercem troskliwie objąć. Wszędzie ruiny zgliszcza krew, morze łez i wszechobecna śmierć Lecz nie straszny zgon gdy Polska w potrzebie Trzeba walczyć, zwyciężać i wykuć z żelaza pokoju promienny blask... dla pokoleń KU ZWYCIĘSTWUKazimierz Surzyn, 29 kwietnia 2019 r. Naprzód odważni batalioniści Zwycięstwu Cześć Chwała Najeźdźcom zemsta miecz boleści Zaciśnięta pięść we krwi cała Naprzód odważni batalioniści Nad wami sztandar biało – czerwony Siły walki uporu niepodległości Symbol polskości nieoceniony I ten orzeł w koronie Przez praojców czczony Prowadzi bojowników do tryumfu chwalebnie Zwiastując czas wolności nieskończony Polska nigdy nie zginie Walczy sromotnie bije wroga Aż na zawsze minie Zawieruchy bitewna trwoga Za krew przelaną na frontach wojennych Za męstwo przykład dla potomnych Za Golgotę drogi by dom odbudować Zawsze będziemy żołnierzom - bohaterom dziękować I hołd po wieki wieków oddawać CZEŚĆ POLEGŁYM NIEZNANYMKazimierz Surzyn, 08 maja 2019 r. Na polskiej ziemi spoczywa wielu nieznanych żołnierzy dawniej walczących o granice o suwerenność To oni nieznani swe życie oddali za Ojczyznę za naród mieczem sprawiedliwości władali do końca swoich dni i nie zawiedli Dziś zapalamy głębokiego żalu znicz i modlitwą dziękujemy poległym nieznanym MONTE CASSINOKazimierz Surzyn, 18 maja 2019 r. Zacięta bitwa - ofiara krwi Polaków 2 Korpusu Polskiego, pod dowództwem gen. Władysława Andersa, wyzwolenie wzgórza i klasztoru Opactwa Benedyktynów, Biało - Czerwona zwycięstwa - zatknięta na zgliszczach, różaniec z maków pamięci i miłości, hejnał mariacki w hołdzie ofiarom " Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni jej służbie" Dumny naród co ma swych bohaterów, którzy bronili Niepodległości Waszej i Naszej Jesteśmy z Wami PAMIĘTAMY! Ten święty cmentarz, te Krzyże - niech będą przestrogą dla pokoleń Wszyscy bądźmy orędownikami pokoju na całym świecie demokracji i suwerenności NA POWSTAŃCZYM SZLAKUZygmunt Marek Miszczak Gdy podziwiasz ziemie żyzne: Kraj rodzinny – swą Ojczyznę, Wiedzieć musisz także o tym, Że za dumną polską Rotę - Zew, co w sercach wolnych nieci, Bito kiedyś polskie dzieci. Wiedz, że kochać tę krainę Nie złudzeniem, ale czynem Umiał każdy z Jej powstańców. ... Jeśli wytrwasz u Jej szańców, Twoje serce znów zabije Rytmem dawnej wiary czyjejś - Takich, których i po zgonie Z dumą nosi w swoim łonie Mowy naszej wierna przystań - Święta ziemia ta ojczysta. PAKT RIBBENTROP – MOŁOTOWKazimierz Surzyn, 10 stycznia 2020 r. Ojczyzno byłaś rozdarta dwoma potężnymi - niemieckim i radzieckim haniebnymi totalitaryzmami Ponury zniewalający atakami wojennymi krwią na rękach - naznaczony ofiarami Biało - Czerwoną powiewasz Polsko Zwyciężyłaś! Orłem Białym się wznosisz Piętno Odcisnęłaś! RADZIECKI ATAKKazimierz Surzyn, 4 lipca 2019 r. 17 września 1939 roku.. Zdradziecka Armia Czerwona z polecenia wodza Stalina Polskę podle zaatakowała bez wojny wypowiedzenia Ziściła bezduszny haniebny pakt Ribbentrop - Mołotow przekraczając w środku nocy wschodnie granice Ojczyzny Czwarty rozbiór Polski jeszcze im było mało trzech poprzednich O Polsko krwawiąca! I te sowietów kłamstwa o rozpadzie polskiego państwa emigracji rządu i obronie Ukraińców i Białorusinów Potem nadeszła okupacja rozstrzelania niewinnych tortury kraty więzienne zsyłki prace przymusowe Ileż cierpień przemocy od tych co mieli sojuszami nie stosować żadnej agresji wobec Biało - Czerwonej Chwała i pamięć bohaterom którzy nie utracili ducha walki zabitym ranionym na posterunku za najdroższy skarb - Ojczyznę! RZEŹ WOŁYŃSKAKazimierz Surzyn, 3 stycznia 2020 r. ludobójstwo zorganizowane - przez Ukraińców dokonane z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii przy wsparciu miejscowej masy ukraińskiej ludności wobec polskiej mniejszości - straszny plan zbrodniczy tragedia niewyobrażalna kobiety mężczyźni dzieci w torturach ginęli od kul noży siekier grabi wideł morze łez wezbranej krwi co płynęły przez pola i łąki i w kościołach bo i tam szalała mordercza pięść brutalne spalenie domostw by nie pozostał żaden ślad płaczą ziemia i szczątki ciał! całkowita dewaluacja wartości - życie nic nie znaczyło Ludzkie Pomniki Wołyńskie Powstańcie Dziś Do Apelu Niech Znicze Pamięci Wykują Miłość Nadzieję Wiarę Że Już Nigdy Nie Powtórzą Się Tak Haniebne Czyny Ale Oprócz Wspomnienia Potrzebne Są Dzisiaj Badania Ekshumacja Godny Pochówek Żal Pokuta Przebaczenie Pojednanie Tam Na Tej Ziemi Honorowe Upamiętnienie! TO JEST BARDZO WAŻNE NIE MOŻNA RODAKÓW - OFIAR LUDOBÓJSTWA UKRAIŃSKIEGO POZOSTAWIĆ SAMYM SOBIE!
Giszowiec nazywany też osiedlem ogrodem zyska nowe atrakcyjne miejsce. Zakład Zieleni Miejskiej podpisał umowę na budowę fontanny solankowej w Katowicach. Inwestycja powstanie u zbiegu ulic Wojciecha i Batalionów Chłopskich i jest wynikiem głosowania mieszkańców w budżecie obywatelskim. Po zimowej przerwie, od 1 kwietnia będzie można ponownie korzystać z tężni solankowej w parku Zadole. Tężnia solankowa, która powstała w ramach katowickiego budżetu obywatelskiego w 2019 roku była jedną z pierwszych w regionie. Kolejną inwestycją wykorzystującą solankę, będzie fontanna solankowa, również wybrana do realizacji w ramach BO. Projekt uzyskał ponad 3 tys. głosów mieszkańców. W ramach ośmiu dotychczasowych edycji BO katowiczanie wybrali łącznie prawie 1000 projektów, z których ponad 800 o łącznej wartości ok. 118 mln zł już zostało zrealizowanych. Powstały nowe ławki, chodniki, drogi rowerowe, zielone skwery, boiska, wodne place zabaw w Dolinie Trzech Stawów i na osiedlu Tysiąclecia, lodowisko w Murckach i tężnia solankowa w Parku Zadole. Z efektów projektów korzystają tysiące mieszkańców. mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic Budowana w Giszowcu fontanna będzie drugim miejskim obiektem wykorzystującym solankę. Od 2019 roku w parku Zadole, przy ul. Wczasowej znajduje się, znacznie większa od planowanej fontanny, tężnia solankowa. Ona także powstała jako projekt z budżetu obywatelskiego. dodaje prezydent Fontanna solankowa powstanie u zbiegu ulic Wojciecha i Batalionów Chłopskich. Poza postawieniem samego wodotrysku zrealizowane zostanie również zagospodarowanie terenu znajdującego się w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Polegać ono będzie na wyznaczeniu ścieżek, urządzeniu zieleni oraz umieszczenie elementów małej architektury, takich jak np. ławki czy kosze na śmieci. W Giszowcu powstanie więc nowa atrakcyjna przestrzeń dla mieszkańców. Zgodnie z umową wszystko powinno być gotowe jeszcze w tym roku. Umowa zawarta jest pomiędzy katowickim Zakładem Zieleni Miejskiej, a firmą Bestlajk z Będzina. Koszt fontanny wyniesie ok. 520 tys. złotych. Jednak aby doszło do podpisania tej umowy, katowicki ZZM musiał przeprowadzić aż 8 postępowań przetargowych. Sytuacja na rynku wykonawców jest bardzo trudna. Już od dłuższego czasu ceny w budownictwie zmieniają się bardzo dynamicznie i stąd tak duży problem na wyłonienie wykonawcy tej inwestycji. mówi Magdalena Biela, zastępca dyrektora Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach Tężnia solankowa w parku Zadole Zanim skorzystamy ze zdrowotnych właściwości solanki w Giszowcu, można będzie skorzystać z zalet tężni solankowej w Zadolu. Już od najbliższego weekendu katowiczanie będą mogli korzystać z dobroczynnych właściwości solanki, gdyż od 1 kwietnia tężnia w parku zacznie działać. Nowością dla odwiedzających będzie ustawiony w pobliżu tężni jeden z trzech miejskich fortepianów, który tak jak dwa inne stojące w centrum miasta, jest ogólnodostępny. Można się więc spodziewać, że inhalującym się spacerowiczom będą często towarzyszyły przyjemne dla ucha nuty fortepianu. Tężnia jest zasilana solanką Zabłocką z Dębowca, wydobywaną od 1892 roku z odwiertu „Korona” z głęboko położonych złóż wód leczniczych - solanek jodkowych. Jest to naturalny surowiec o potwierdzonych właściwościach leczniczych przeznaczony do pielęgnacji zdrowia i urody, tradycyjnie stosowany do kąpieli i inhalacji. Fontanny i tężnie solankowe poprzez tworzenie mgiełki z jodowanej wody przyczyniają się, według ekspertów, do poprawy zdrowia osób przebywających w ich pobliżu. Wdychanie solanki może pomóc walczyć z takimi problemami zdrowotnymi jak np.: nadciśnienie tętnicze, schorzenia zatok i górnych dróg oddechowych, alergie, nerwica wegetatywna, niedoczynność tarczycy, czy choroby reumatyczne. Warto jednak pamiętać, że występują także przeciwwskazania dla wdychania mgiełki solankowej przez niektóre osoby. Przed korzystaniem z dobrodziejstw tężni należy więc bezwzględnie zapoznać się z dostępnym na miejscu regulaminem.
Prowadzący I Proszę wszystkich o powstanie. Poczty sztandarowe sztandary wprowadzić. Do hymnu. Hymn Po hymnie Poczty sztandarowe spocznij. Polonez - taniec Wiersz ,, Kto Ty jesteś?” Prowadzący I Dzisiejszą akademię z okazji 100- lecia Polski Niepodległej poświęcamy tym wszystkim Polakom, którzy walczyli o wolność naszej ojczyzny podczas wielu wojen i bitew. Chcemy złożyć im hołd za życie, które oddali w imię niepodległości naszego państwa. Dedykujemy ten program też nam, którzy żyjemy w wolnym kraju. Prowadzący II 11 listopada 1918r. jest jedną z najważniejszych dat w dziejach Polski. Po 123 latach nasz naród odzyskał upragnioną niepodległość. Przez prawie pięć pokoleń nasze państwo nie istniało na mapach , rozdarte przez zaborców: Rosję, Prusy i Austrię. Ruchy narodowo – wyzwoleńcze nie ustawały. Kiedyż? Nam dzisiaj tak w duszach, jak kiedy się wiosna Z zimowej wyrywa niemocy. To smutek i żałość, to zorza radośna, To rozpacz jak wicher pólnocy. Ach! kiedyż za ciebie w bój skoczym spragnieni O! Polsko, ty matko miłości? I kiedyż przy huku dział, trzasku płomieni Podniesiem okrzyki wolności? I kiedyż uczynim, swobodni oracze, Lemiesze z pałaszy skrwawionych? Ach! kiedyż na ziemi już nikt nie zapłacze, Prócz rosy pól naszych zielonych. Prowadzący I Naród pozbawiony własnego państwa, zachował jedność i tożsamość. Polaków łączył wspólny język, świadomość narodowa oraz pragnienie utrzymania tradycji i starych obyczajów. Polska wykreślona z mapy Europy i świata pozostała w sercach i myślach Polaków. Adam Asnyk Póki w narodzie myśl swobody żyje, Wola i godność i męstwo człowiecze, Póki sam w ręce nie odda się czyje I praw się swoich do życia nie zrzecze, To ani łańcuch, co mu ściska szyję, Ani utkwione w jego piersiach miecze, Ani go przemoc żadna nie zabije, I w noc dziejowej hańby nie zawlecze. ,, Ojczyzno ma" – piosenka Ojczyzno ma, tyle razy we krwi skąpana, Ach, jak wielka dziś twoja rana, Ach jak długo cierpienie twe trwa! razy pragnęłaś wolności, Tyle razy gnębił Cię kat, Ale zawsze czynił to obcy, A dziś brata zabija brat! Ojczyzno ma... orzeł znów skrępowany, Krwawy łańcuch zwisa u szpon, Ale wkrótce zostanie zerwany, Bo wolności wybija dzwon. Ojczyzno ma... Królowo Polskiej Korony, Wolność, pokój, miłość dać racz By ten naród boleśnie gnębiony, Odtąd wiernie przy Tobie mógł trwać! O Matko ma, Tyś królową polskiego narodu, Tyś wolnością w czasie niewoli I nadzieją, gdy w sercach jej brak! ból przeszył serca Polaków, Pasterz-kapłan przelał swą krew, Abyś ty mógł żyć w wolnej Ojczyźnie, Bez cierpienia, bólu i krat. Ojczyzno ma... Prowadzący II Kiedy 1sierpnia 1914 roku wybuchła wojna między Rosją a Prusami i Austrią w sercach Polaków zapłonęła nadzieja, ze nadchodzi czas wyzwolenia. Trzy państwa zaborcze rozpoczęły między sobą wojnę. Polacy musieli walczyć w szeregach wrogich armii. W mundurach państw antagonistycznych zmuszeni byli strzelać wzajemnie do siebie. Ta, co nie zginęła Rozdzielił nas mój bracie zły los i trzyma straż. W dwóch wrogich sobie szańcach patrzymy śmierci w twarz. W okopach pełnych jęku wsłuchani w armat huk. Stoimy na wprost siebie ja wróg twój, ty mój wróg. Las płacze, ziemia płacze w pożarach stoi świat, w dwóch wrogich sobie szańcach stoimy Ty i ja. A ja wciąż na jawie widzę I co noc mi się śni, Że Ta, co nie zginęła, Wyrośnie z naszej krwi. Pieśń o wodzu miłym - piosenka Wiersz ,, Okrucieństwo wojny" Wojno, straszna wojno Co za dureń Ciebie wszczyna Widziałem butnie idących Nadętych nienawiścią Mordujących Palących miasta i wsie Przychodzących i do naszego Kolbami rozbijających drzwi Choć były otwarte Automatem celujących W gniazdo piskląt ledwo opierzonych Sępio patrzących w nasze zalęknione Plujących matce w twarz Kopiących, wyzywających ojca Widziałem ważące śmierć pod skrzydłami Dzieci papierowych Skonane na mrozie Widziałem także wracających Prowadzonych do niewoli Z sumieniem czarnym od ludobójstwa Wygłodzonych Odmrożonych W szmatach Oszukanych Bez wiary w nikogo A wystarczyłoby przestrzegać Jednego, jedynego słowa- Nie zabijaj! Przytulmy Polskę do serca - piosenka 1/ Chłodny listopad - czas nadziei. Gotujcie broń chłopcy ze „Strzelca“. Przez kraj szeroki, chodźcie z nami! Przytulmy Polskę do serca! 2/ Skrzydła u ramion, pięść podniesiona. Jak z bicza strzelił prosta droga. Poszli - bo w żyłach kipi krew czerwona - bić się o Honor, Polskę, Boga! Ref. Z tysiąca piersi, z warg spękanych, ze snów szalonych śnionych na jawie, z gardeł - wybucha jak dynamit: Ojczyznę wolną wróć nam Panie ! 3/ Poszli, a każdy miał marzenie: o nowych Wiedniach, Samossierrach. W wątpiące serca tchnąć nadzieję, później hartować je w płomieniach. Ref. Z tysiąca piersi, z warg spękanych, ze snów szalonych śnionych na jawie, z gardeł - wybucha jak dynamit: Ojczyznę wolną wróć nam Panie ! 4/ Jak pionki w grze padają króle. Pali się ziemia pod stopami. Kapela gra, nowe rodzi sie bólem. My sól tej ziemi – lud wybrany Prowadzący I Marzenia Polaków spełniły się. Nadszedł czas wielkiej radości. 11 listopada 1918 roku Polska odzyskała niepodległość. ,, Myślimy dzisiaj o Polsce” – piosenka Był czas, że Polski nie było na mapie. Dlaczego tak się musiało zdarzyć, że obcej mowy uczono w szkołach i trzeba było o Polsce marzyć? Refren: Myślimy dzisiaj o Polsce. Mówimy – nasz kraj ojczysty. Słuchamy polskiego hymnu. Trwa apel uroczysty. Myślimy dzisiaj o Polsce. Historia uczy pokory. Czytamy o latach wojen, zaborów i niewoli. Wiedzieli wszyscy, że kto się urodził w rodzinie polskiej, na polskiej ziemi, dopóki będzie pamiętał, walczył, polskiego serca w nim nic nie zmieni. Refren: Myślimy dzisiaj o Polsce…. III. Dziś wierzby stare przy drogach wciąż rosną. Słuchamy hymnu i Rotę znamy. Gra wiatr mazurki Chopina pięknie. Ojczyznę naszą na zawsze mamy. Refren: Myślimy dzisiaj o Polsce…. Nie wstydźmy się kochać Polski, nie mówmy o niej tylko od święta. Ginęli za wolność ludzie. Musimy o tym zawsze pamiętać. Prowadzący II Radość z odzyskanej wolności nie trwała długo. Znów u bram Polski stanęło niebezpieczeństwo. Wojna polsko – bolszewicka, bo o niej mowa, zabrała życie kolejnym młodym ludziom: braciom, mężom, ojcom. ,,Śpiewka 1920” - piosenka Nim kurz zawieje w polu znaki Zasypie wiatr ból i żal Śpiewajmy pamięć o tych chłopakach Śpiewajmy pamięć o tych dniach Nim czas odbierze mowę ptakom Kamienny krzyż zetrze w piach Śpiewajmy pamięć o tych chłopakach Śpiewajmy pamięć o tych dniach Kochany weź moje serce, nie chcę się bać Że to co najdroższe stracę na zawsze Weź moje serce gdyby zły czas zabrał Zabrał jedno z nas A gdy powrócisz w białych kwiatach Nie godna twych całować ran Śpiewajmy pamięć o tych chłopakach Śpiewajmy pamięć o tych dniach W zakolu rzeki wzbiera zima Warkocze wierzby szumią tak: Śpiewajmy pamięć o tych dziewczynach Śpiewajmy pamięć o tych dniach Ref. Kochany weź moje serce, nie chcę się bać...... Prowadzący I Po zakończeniu wojny polsko – bolszewickiej w kraju znów zapanowała radość. Niepodległa Niepokorna - piosenka Wielu zbrojnych tędy przeszło, Sporo się przelało łez, Lecz wracali tu z orkiestrą, Bo zwycięstwo jedno jest, Więc szumiały dla nich wierzby, I zakwitał biały bez, Kiedy szli do niepodległej, Spoza gór i rzek. ref: Niepodległa, niepokorna zawsze była, będzie, jest. Uskrzydlona bielą orła, bije rytmem naszych serc. Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, Bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska, Polska ma. kurz nie opadł z drogi, Jeszcze się czerwieni mak, a już wpisał czas w historię Tyle nowych dni i dat. Wszystkie znane i wciąż bliskie, Bo dotyczą przecież nas. I tej nuty Chopinowskiej, Która w sercach gra. ref: Niepodległa, niepokorna zawsze była, będzie, jest. Uskrzydlona bielą orła, bije rytmem naszych serc. Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, Bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska, Polska ma. Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, Bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska, ma. Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map, Bo jest nasza, bo jest wolna, bo na imię Polska ma. Polska ma. Wierzyński ,, Zielono mam w głowie” Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną na klombach mych myśli sadzone za młodu Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną i które mi świeci bez trosk i zachodu. Rozdaję wokoło mój uśmiech, bukiety rozdaję wokoło i jestem radosną wichurą zachwytu i szczęścia poety co zamiast człowiekiem powinien być wiosną! Prowadzący I Niestety i ten czas skończył się szybko …… za szybko. 1 września 1939r. Niemcy napadają na Polskę i rozpoczęła się II wojna światowa. Nasz kraj pochłonęła walka na dwóch frontach, ponieważ 17 września Armia Radziecka uderza na Polskę od wschodu. Tu walkę podjęli żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza czyli Kopiści. Brawo Kopiści - piosenka Prowadzący II Walki nie ustają. Wybucha Powstanie Warszawskie i do walki z okupantem staje każdy. Nawet dzieci. Dziś idę walczyć, mamo - piosenka Dziś idę walczyć - Mamo! Może nie wrócę więcej. Może mi przyjdzie polec tak samo jak tyle tysięcy, tysięcy. Może mi przyjdzie polec tak samo jak tyle tysięcy, tysięcy. Poległo Polskich żołnierzy za wolność naszą i sprawę. Ja w Polskę, Mamo, tak bardzo wierzę i w świętość naszej sprawy. Ja w Polskę, Mamo, tak bardzo wierzę i w świętość naszej sprawy. Dziś idę walczyć Mamo kochana, nie płacz, nie trzeba, ciesz się tak jak ja. Serce mam w piersi rozkołatane serce mi dziś tak cudnie gra. Tak strasznie dobrze mieć Stena w ręku i śmiać się śmierci prosto w twarz! A potem zmierzyć - i prać - bez lęku za kraj! Za honor nasz! Elegia o chłopcu polskim Oddzielili Cię syneczku od snów, co jak motyl drżą, Haftowali ci syneczku, smutne oczy rudą krwią Malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg, Wyszywali wisielcami drzew płynące morze. Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć, Gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami. Odchowali cię w ciemnościach, odkarmili bochnem trwóg, Przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg. I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc I poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut – zło. Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką. Czy to była kula, synku, czy to serce pękło? Miasto 44 - piosenka Był kiedyś inny świat Który znałeś ty, który znałam ja Odmierzałam czas w rytm twoich kroków Razem biegliśmy za Ogniem, który bezlitośnie zmienić miał Miasto w popiół... Był kiedyś inny świat Miłość bez tchu… Chcę ufać znów Że rozumiesz bez wielkich słów Że twoje usta dotkną jeszcze raz moich ust Zamykam oczy, czuję jak W twoich dłoniach tonie moja twarz Przysięgasz miłość aż po śmierć Słyszę wspólne bicie naszych serc I chociaż walczysz z całych sił O coś więcej niż parę chwil Po cichu ciągle wierzę, że nadejdzie taki dzień Gdy wrócisz by stąd zabrać mnie I powiesz mi: "Wciąż kocham cię" Wciąż kocham cię... Zamykam oczy, czuję jak W twoich dłoniach tonie moja twarz Przysięgasz miłość aż po śmierć Słyszę wspólne bicie naszych serc I chociaż walczysz z całych sił O coś więcej niż parę chwil Po cichu ciągle wierzę, że nadejdzie taki dzień Gdy wrócisz by stąd zabrać mnie I powiesz mi: "Wciąż kocham cię" Powróci tamten letni czas (Zabierz mnie!) Odżyje blask sierpniowych barw (Zabierz!) Będziemy razem dalej iść (Zabierz mnie!) By miasto nie przestało żyć I chociaż walczysz z całych sił O coś więcej niż parę chwil Po cichu ciągle wierzę, że nadejdzie taki dzień Gdy wrócisz by stąd zabrać mnie I powiesz mi: "Wciąż kocham cię" Wciąż kocham cię... Prowadzący I Polacy walczyli nadal. Wsławili się w wielu bitwach na frontach Europy. Przykładem może być Bitwa o Anglię, czy pod Monte Cassino. Wreszcie 8 maja 1945 roku hitlerowskie Niemcy podpisały akt kapitulacji. Polska została wyzwolona spod okupacji niemieckiej, ale na 44 lata znów dostała się pod nowe wpływy…. Tym razem komunistów. Mury- piosenka On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt On im dodawał pieśnią sil, śpiewał, że blisko już świt Świec tysiące palili mu, znad głów unosił się dym Śpiewał, że czas, by runął mur, oni śpiewali wraz z nim Wyrwij murom zęby krat Zerwij kajdany, połam bat A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat! Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów Niosła ze sobą starą treść, dreszcze na wskroś serc i dusz Śpiewali wiec, klaskali w rytm, jak wystrzał poklask ich brzmiał I ciążył łańcuch, zwlekał świt, on wciąż śpiewał i grał Wyrwij murom zęby krat Zerwij kajdany, połam bat A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat! Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas I z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam! Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam Patrzył na równy tłumów marsz Milczał wsłuchany w kroków huk A mury rosły, rosły, rosły Łańcuch kołysał się u nóg... Patrzy na równy tłumów marsz Milczy wsłuchany w kroków huk A mury rosną, rosną, rosną Łańcuch kołysze się u nóg... Prowadzący II Wreszcie 4 czerwca 1989r przeprowadzono pierwsze wolne wybory. Poprzedziły je strajki robotników, a następnie Okrągły Stół i podpisanie umów sierpniowych. Polska stała się wolnym, demokratycznym krajem. Co to jest Polska? Co to jest Polska?- Spytał Jaś w przedszkolu. Polska - to wieś i las i zboże w polu, szosa, którą pędzi do miasta autobus, i samolot, co leci wysoko, na tobą. Polska- to miasto, strumień i rzeka, i komin fabryczny, co dymi z daleka, a nawet obłoki, gdy nad nami mkną. Polska to jest także twój rodzinny dom. A przedszkole? Tak - i przedszkole, i róża w ogrodzie i książka na stole. Jak długo na Wawelu - piosenka Jak długo w sercach naszych Choć kropla polskiej krwi, Jak długo w sercach naszych Ojczysta miłość tkwi, Stać będzie kraj nasz cały, Stać będzie Piastów gród, Zwycięży Orzeł Biały, Zwycięży polski lud. Jak długo na Wawelu Brzmi Zygmuntowski dzwon, Jak długo z gór karpackich Rozbrzmiewa polski ton, Stać będzie.... Jak długo Wisła wody Na Bałtyk będzie słać, Jak długo polskie grody Nad Wisłą będą stać, Stać będzie... ,,Twój dom” Jest w każdym naszym słowie, a słowa są najprostsze – chleb, mama, dom gościnny i Wisła, i Mazowsze. I jest w czerwieni maków, i w białych kwiatach wiśni, w piosenkach wszystkich ptaków i w każdej naszej myśli. W mazurku chopinowskim i w czarnym węglu Śląska, i tu, gdzie serce mówi, że to jest właśnie – Polska. Tu wszędzie jest moja ojczyzna – jako tło dla wierszy. Moja mała ojczyzna Miejsce gdzieś w środku w sercu ukryte Które w naszej pamięci głęboko zostało wyryte. Znamy je i od zawsze kochamy I bardzo często do niego wracamy. Takie miejsce to mała ojczyzna Którą każdy pod innym imieniem zna. Czy to Londyn, czy Warszawa- Zawsze to ta sama sprawa. Dla mnie pod tymi słowami kryje się kraina, Zwana przez ludzi Borowina! Choć to nie metropolia I nie wspomina o niej żadna historia, To jest miejsce, w którym ptaki swe śpiewy ujawniają, A polne kwiaty szeptem w słońcu przemawiają. I nawet głuchy słyszy, jak świerszcz wśród ciszy lasu Układa melodie o dźwiękach pięknych jak suknie z atłasu. A jakby przyjrzeć się dokładnie, To można zobaczyć, jak tu jest ładnie. Bo ja nie muszę jej widzieć na mapie, Wystarczy mi tylko, że mogę usiąść na kanapie, Wyjrzeć przez okno i ujrzeć szczęście, Wiedząc, że mogę je widzieć częściej, Bo to mój dom, to radość, miłość, rodzina! Taka właśnie jest moja mała Borowina. Miejsce takie jak inne Miejsce takie jak inne, lecz urok swój ma. Każde miejsce wspomnienia kryje stare, Które wracają co dnia. Jezioro jak inne, lecz nadal słychać śmiech i płacz, który został i nie uleciał jak ptak Choć smutek tu był to odszedł z resztą Sił i powraca z rzadkością. Choć wiem, że kiedyś to miejsce opuszczę To wspomnienia zostaną na zawsze i Nie ulecą z wiatrem. ,,Jest taki kraj” - piosenka Jest takie miejsce u zbiegu dróg, Gdzie się spotyka z zachodem wschód... Nasz pępek świata, Nasz biedny raj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nad pastwiskami ciągnący dym, Wierzby jak mary, w welonach mgły... Tu krzyż przydrożny, Tam święty gaj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić, Załamać ręce, płakać i pić... Ten święte prawo Ma, bez dwóch zdań... Jest takie miejsce, Taki kraj. Nadziei uczą ci, co na stos Potrafią rzucić swój życia los... Za ojców groby, Za Trzeci Maj... Jest takie miejsce, Taki kraj. Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi, Zwycięskiej chwały nadchodzą dni... Dopomóż Boże! I wytrwać daj... Tu nasze miejsce, To nasz kraj! ,,Gawęda o miłości do ziemi ojczystej” Bez tej miłości można żyć, mieć serce suche jak orzeszek, malutki los naparstkiem pić z dala od zgryzot i pocieszeń, na własną miarę znać nadzieję, w mroku kryjówkę sobie uwić, o blasku próchna mówić „dnieje”, o blasku słońca nic nie mówić. Jakiej miłości brakło im, że są jak okno wypalone, rozbite szkło, rozwiany dym, jak drzewo z nagła powalone, które za płytko wrosło w ziemię, któremu wyrwał wiatr korzenie i jeszcze żyje cząstkę czasu, ale już traci swe zielenie i już nie szumi w chórze lasu? Ziemio ojczysta, ziemio jasna, nie będę powalonym drzewem. Codziennie mocniej w ciebie wrastam radością, smutkiem, dumą, gniewem. Nie będę jak zerwana nić. Odrzucam pusto brzmiące słowa. Można nie kochać cię - i żyć, ale nie można owocować ,, Jesteśmy stąd” - piosenka na finał Jesteśmy stąd, jesteśmy stąd, Nad Wisłą nasze gniazda I każdy kąt znajomy tu I gródka ziemi każda. Jesteśmy stąd i chcemy dziś By Wisły brzeg rodzinny I każdy kąt na brzegu tym Piękniejszy był od innych. Nad Wisłą dzień się budzi Dzień się budzi, dzień się budzi Dobry dzień Piaszczysty brzeg wiślany Jeden ogród w las zielony, w las zielony zmień. Nad Wisłą dzień się budzi Dzień się budzi, wstaje świt Drzewami będzie szumiał Brzeg wiślany różą będzie kwitł. To wspólna sprawa, Jedna sprawa, jedna sprawa, Jedna myśl Nad Wisłą będzie piękniej, Będzie piękniej niż jest dziś. Jesteśmy stąd, jesteśmy stąd, Z tej ziemi sercu bliskiej. Więc dla niej dziś, te kwiaty są I dla niej drzewa wszystkie. Jesteśmy stąd, jesteśmy stąd Tu ślad zostanie po nas Bo w zieleń drzew i w każdy kwiat Wpiszemy swe imiona. Nad Wisłą dzień się budzi... To nasza wspólna sprawa Jedna sprawa, jedna sprawa jedna myśl Nad Wisłą będzie piękniej Będzie piękniej niż jest dziś. Taniec z biało – czerwonymi szarfami na tle piosenki ,, Jesteśmy stąd” Prowadzący I Baczność. Poczty sztandarowe sztandary wyprowadzić. Spocznij. Grażyna Bach – Żelewska Ewa Bradtke
jest takie miejsce u zbiegu dróg nuty